Hejka szkraby :*
Dzisiaj przychodzę z postem powstałym zaraz po treningu....właśnie co narobiłam się jak świnia ,ale to wszystko dlatego ,żeby na wakacje wyglądać jak sexy kociaczek i dla miłości mojego życia <3
Facet z mojego serduszka nie jest byle jaka , cieniutka chudziutką ciotą...dlatego jego kobieta także musi być piękna nie tylko twarzą ,ale także mieć piękne i wyrzeźbione ciało, którego z pewnością wiele osób jej pozazdrości .
Zdjęcia zrobiłam wczoraj wieczorem, więc nie pokażę wam dzisiaj mojej pompy po treningu , ale niebawem postaram sie zrobić post ze zdjęciami centralnie po treningu ,a także czeka mnie zaległy post o moich poszczególnych ćwiczeniach , który obiecałam wam jakiś czas temu.. :) Tak więc bluzeczka kupiona została w H&M , spodenki zostały ''przekształcone'' z długich rurek i są marki GRACES . Wydaje mi się ,że obie rzeczy kupiłam za dosyć przystępną cenę . Zapraszam do zdjęć :






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz