piątek, 31 lipca 2015

Makijaż !

Dzisiaj z racji tego,że za oknem fatalna pogoda ( jak od kilku dni) dodaję post o moich kosmetykach :)
opowiem wam których używam , których używałam lub nie polecam używać... nie będę dodawała zdjęć mojej twarzy i mojego makijażu na twarzy z racji tego , że dziś go po prostu nie mam, a nie mam jakoś weny by go tworzyć tylko po to,żeby posiedzieć w domu i za kilka godzin go zmazać przed snem .. :) tak więc ....ZAPRASZAM !!! :*

Moje kuferki do kosmetyków <3

 Oraz kosmetyyyki !!! :D

 1. Płyn miceralny z GARNIER'a , który fantastycznie zmywa makijaż i jest bardzo tani :)
2.Pędzelek do rozmazywania ciemniejszego pudru (używam bardzo rzadko)..
3.Pędzel do nakładania różu do policzków, dzięki któremu moja twarz wygląda bardziej naturalnie :)
4.Podkład rozświetlająco-antystresowy od firmy AVON, stosuję go już od dwóch lat :)
5.Penseta do wyrywania włosków z moich nieszczęsnych brwi !
6.najzwyczajniejszy w świecie pilniczek do paznokci :D
7.Szminka majaca kolor naturalnego,dosyć ciemnego koloru ust..
8.Szminka z rażąco mocnym kolorem różu...
9.Błyszczyk zabarwiający usta delikatnie na kolor brązu...
10.Szminka o bardzo ciemnym kolorze różu pomieszanego z czymś ciemnym :D
11. Biały cień do powiek , który idealnie rozjaśnia powieki i zakrywa różnego rodzaju żyłki wydoczne na powiece..
12.mała paletka z dwunastoma kolorami...a raczej już jedenastoma...jest mega wydajna i świetnie maluje powieki :)
13.Tusz do rzęs - nie jest ani pogrubiający , ani wydłużający ponieważ moje rzęsy tego nie potrzebują...jest zwyczajny .
14.błyszczyk rozświetlający delikatnie usta i rozjaśniający je..
15.błyszczyk marki AVON  rozświetlający i mrowiący ..
16.odżywczy olejek z pędzelkiem do paznokci...
17. cienie do powiek - jasnoróżowy i ciemnoróżowy...
18.zielona kredka do malowania powiek , jest z kryształkami dlatego powieka jest bardzo błyszcząca pod światłem..
19. mini paletka sześciu kolorów do powiek dosyć dobrze kryjących :)
20. paleetka z dwoma kolorami ,z którymi się nie rozstaję - czyli złotym i czarnym...używam codziennie !
21.eye-liner ,dzięki któremu można idealnie zrobić piękną kreskę na powiece...nie rozmazuje się...jest wydajny..
22. jabłkowy błyszczyk do ust...bardzo nawilża usta i pozostawia je bardzo błyszczące ..
23.paletka z zielonym kolorem do powiek , który idealnie pasuje do zielonej kredki wspomnianej wyżej.... 

 A więc to na tyle ,życzę miłego dnia i mam nadzieję ,że niedługo uda mi się dodać tutaj coś odnośnie moich codziennych i niecodziennych strojów :) KISSES :*

poniedziałek, 27 lipca 2015

Moje włosy !

Moje włosy przez to ,że były prostowane niemal 3 razy dziennie w przeciągu 3 lat oraz farbowane na nieciekawe kolory, stały się strasznie suche , zniszczone i nieładne... przestały się błyszczeć no i wgl doszło do tego , że musiałam je ściąć o ponad połowę...później same się łamały i właściwie do tej pory nie są jeszcze jakoś super zregenerowane, pomimo mojego roku bez prostownicy , suszarki i innych tego typu sprzetów głównie niszczących włosy gorącym powietrzem...

moje włosy po pierwszym roku prostowania - po trzech latach prostowania i pierwszym farbowaniu - moje wlosy obecnie..


Nie podcinam ich , a mimo to strasznie łamią się i są wysuszone...stosowałam już różnego rodzaju odżywki ,szampony, saszetki z preparatami i naprawdę uważam ,że odżywki nie przynoszą żadnych efektów, to co gwarantują ,czy piszą na opakowaniach to zwykłe bzdury.. stosowałam odżywkę z LOREAL PARIS ( czerwone opakowanie) , która jest odżywką ''ochronną'' dla włosów farbowanych ,  miała za zadanie odżywić włosy , chronić je, utrwalić kolor i przedłużyć blask...w rezultacie żadna z tych rzeczy nie zadziałała , więc szczerze nie polecam...NASTĘPNĄ odżywką , którą używałam była również odżywka z LOREAL PARIS (czarne opakowanie) , która jest odżywką wzmacniającą , zapobiega wypadaniu włosów spowodowanemu łamliwością oraz :
*odbudowuje włókno włosa
*odżywienie od nasady
*włosy rosną mocniejsze
odżywka to coś w rodzaju 3X w jednym...gdzie po tej odżywce również nie zauważyłam w moich włosach żadnej zmiany...mało tego po zastosowaniu jej widziałam , że wypadało mi więcej włosów...
KOLEJNYM produktem jest pianka do włosów jest pianka przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych , która miała za zadanie poprawę kondycji włosów oraz elastyczne utrwalenie i intensywną pielęgnację...ja uważam , że ta pianka jakoś minimalnie poprawiła stan moich włosów , aczkolwiek nie zrobiła jakiejś furory . Pianka jest z firmy NIVEA i szczerze mówiąc polecam , bo jednak działa...
Moim następnym ''trikiem'' na poprawę i rozbudzenie moich włosów do rośnięcia była zamiana zwykłego grzebienia na szczotkę do wlosów...ja posiadam zwykłą - plastikową , ale słyszałam ,że najlepiej działają szczotki z prawdziwego włosia...
Kolejną rzeczą , jaką zmieniłam był szampon...zamiast używać zwykłych szamponów , które tylko podrażniały moją skórę głowy kupiłam szampon marki SCHAUMA , który jest  z masłem shea i ekstraktem z kokosów , przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych...po którym widzę największe efekty...moje włosy są miękkie , pięknie pachną , a do tego pozbyłam się mojego odwiecznego problemu z łupieżem...jest go teraz bardzo mało - choć kiedys było go za trzęsienie na mojej głowie ,co niesympatycznie wyglądało a do tego strasznie swędziało...prócz niego używam teraz maseczki , która jest w takich malutkich paczuszkach  i kosztuje zaledwie coś koło 2 zł za jedną...Firma: BIOVAX ,  jest ona z ekstraktem z miodu i cynamonu, ale także z ekstraktem  ze słodkich migdałów i henny.
użyłam jej dopiero raz , więc ciężko mi stwierdzić tak naprawdę czy działa...myślę ,że wypowiem sie na ten temat za jakiś czas...stosuję ją naprzemiennie z drugą saszetką , którą dostałam właściwie w aptece jako próbki .. ta odżywko-maseczka jest z olejem arganowym, olejem jobba , jedwabiem, kreatyna i proteinami pszenicy... więc uważam,że to również wiele pomoże moim włosom...Firma: Włosy+solutions.
To właściwie na tyle , jeśli chodzi o produkty , które stosowałam/ stosuję na moich włosach..miłego dnia ! :)